Jakiś czas temu pisałem o projekcie DIY typu komputer jednopłytkowy w klawiaturze i próbowałem wykorzystać do tego celu Raspberry Pi Zero W. Niestety wydajność pozostawiała wiele do życzenia i do tego te problemy z hubem USB...
Postanowiłem poszukać jakichś alternatyw w niezbyt wygórowanej cenie, gdyż RPi 4 w sztucznie zawyżonej cenie w zestawach nie wchodziło w grę (sprawdźcie sugerowaną cenę detaliczną RPi 4 2GB, cenę akcesoriów, a potem porównajcie z ceną gotowego zestawu w pewnym popularnym sklepie z tym asortymentem). No i trafiłem na Orange Pi. Z tego co wyszukałem w sieci, ze wsparciem do tych SBC bywa różnie (czytaj: podobno bardzo słabo). Do tego najprawdopodobniej nie ma certyfikacji FCC, stąd nie można ich kupić w Polsce.
No ale co tam, Linuksa idzie odpalić na prawie, hehe, wszystkim, no to można zaryzykować.
Mnogość modeli...
... to pierwsze co uderza gdy wejdzie się na stronę producenta. SBC które chciałem miało kosztować nie więcej niż circa 200 PLN oraz mieć "normalnego" hosta USB, wybór padł na Orange Pi Zero 2 z 1 GB RAM. Poniżej pokrótce parametry tegoż urządzenia:
- SoC Allwinner H616 Cortex-A53, 4-rdzeniowy, 64-bitowy + Mali G31 MP2
- 1 GB RAM DDR3
- WiFi ac, BT 5.0
- natywny port Gigabit Ethernet
- 1x microHDMI
- zasilanie USB-C
- 3x host USB 2.0 (1x gniazdo, 2x na goldpinach)
- kompaktowy wymiar 53 × 60 mm
Koszt na dzień zakupu, z przezroczystą obudową to 37,51 EUR (w tym 3,80 EUR dostawa via A.S.S.), co w dniu zakupu 23 maja 2022 wynosiło około 173 PLN. Udało mi się dorwać kupon na 5,31 EUR, co obniżyło cenę do 32,20 EUR (~148,44 PLN). Nie najgorzej. Paczka przyszła dość szybko. Na ten moment VAT jest już wliczony, zakup poniżej 150 EUR więc wjechała procedura One Stop Shop i obyło się bez dodatkowych formalności celnych.
 |
| Tak prezentuje się zakupiona Pomarańczka. |
 |
| Zbliżenie na dostępne porty. |
Niestety, z powodu wysokości portu USB i wejścia Ethernet, Pomarańczka nie mieści się w obudowie mojej klawiatury mechanicznej i nie nadaje się do tego projektu.
Uruchomienie i drobne testy
Wygrzebałem jakieś 32-gigabajtowe microSDHC UHS-1 i mogę zobaczyć co ten sprzęt umie. Lecimy na
stronę producenta w sekcji Download i szukamy oprogramowania. I tu niespodzianka, do wyboru mamy: Ubuntu, Debiana oraz... Androida. Poza tym jest instrukcja i kod źródłowy. Na pierwszy ogień wezmę
nieUmiemSkonfigurowaćDebiana czyli Ubuntu. Przekierowanie na folder w GDrive i do wyboru mamy nawet najnowsze Ubuntu Jammy Jellyfish (stan na wrzesień 2022). Wybieram wersję
Desktop. Dobrze mieć łącze 900Mbps, po zaledwie dwóch minutach wypakowuję i ładuję obraz na kartę pamięci za pomocą
dd:$ 7z x Orangepizero2_3.0.6_ubuntu_jammy_desktop_xfce_linux5.16.17.7z
# moja karta pamięci to /dev/sda
$ sudo dd if=Orangepizero2_3.0.6_ubuntu_jammy_desktop_xfce_linux5.16.17.img of=/dev/sda bs=1M status=progress
Uważaj co robisz: nadpisanie Twojego dysku twardego w komputerze może się skończyć utratą danych! Sprawdź dwa razy czy zapisujesz na kartę pamięci! Nie odpowiadam za niewłaściwe użycie poleceń podanych w każdym z moich postów.
To chwilę potrwa - obraz po wypakowaniu ma 4 GB. status=progress też niezbyt dobrze pokazuje postęp. Po wszystkim umieszczam kartę pamięci w Pomarańczce, podłączam Ethernet, mini klawiaturę USB z touchpadem i oczywiście monitor przez microHDMI. Pozostaje podłączyć zasilanie. I tu drobna niespodzianka. MicroHDMI i USB-C są tak blisko siebie, że przewody trzeba było wcisnąć na chama. Drobny design flaw, ale raczej mojej wtyczki do wyświetlacza - jest trochę za gruba.
 |
| Kompaktowy zestaw testowy |
Po uruchomieniu wita mnie XFCE z pomarańczową (no kto by się spodziewał) tapetą. Domyślnie system loguje użytkownika automatycznie. Na szybko uruchamiam emulator terminala i
htop: |
| Połowa RAMu już zjedzona na starcie |
System działa dość topornie, ale no czego się spodziewać po 1GB RAM? Nadal to lepiej niż 512MB w RPi Zero W. Firefox zdążył się wyłożyć ze dwa razy. Androida nawet bym na to nie wrzucał, przy tej ilości pamięci nie widzę w tym sensu.
Prędkość Ethernet: pobrałem testowy plik za pomocą wget do /tmp które jest zamontowane w pamięci RAM, aby wykluczyć powolność zapisu na karcie pamięci. Wynik: 12.8 MB/s na łączu 900 Mbps. Czyli realnie jakieś 10 razy mniej (dla przypomnienia 900 Mbps to ~112,5 MB/s). Wrzucę w takim razie wersję serwerową i sprawdzimy jak szybko Pomarańczka może wysłać dane z karty pamięci. UHS-1 powinno zapewnić prędkość odczytu do 104 MB/s.
Moim zdaniem takie OrangePi Zero 2 lepiej się sprawdzi pod Linuksem bez GUI.
Aha. Domyślny użytkownik i hasło to orangepi.
Wrzucamy wersję serwerową i serwer HTTP
Żeby wykluczyć zamulanie systemu i pamięci przez GUI, a także odległość serwerów zdalnych tym razem pobieram Ubuntu Server i wrzucam go na kartę w identycznej procedurze. Pozwól, że nie będę się powtarzał z poleceniami. Po prostu wypakuj odpowiedni obraz.
Dla celów testowych po zalogowaniu instaluję i uruchamiam szybko Apache:
$ sudo apt install apache2
$ sudo systemctl start apache2
Cqo do zasady pliki trzeba umieszczać w /var/www/html. Powinien się tam znajdować już index.html.
Po wbiciu w przeglądarkę IP Pomarańczy jest widoczna strona domyślna. Czyli wszystko się zgadza.
Generuję losowy plik o wielkości 1 GB w tym katalogu:
$ cd /var/www/html
$ sudo sh -c 'cat /dev/random | head -c 1G > test.bin'
Potem sprawdzam pobieranie przez wget na drugim komputerze w sieci lokalnej :) Leci z prędkością około 23,5 MB/s, czyli 188 Mbps. Wynik dwukrotnie lepszy od poprzedniego. Wynika zapewne z ograniczeń prędkości karty pamięci.
System w wersji serwerowej z zainstalowanym Apache zużywa ok 162 MB RAM, co jest dużo lepszym wynikiem, w końcu nie ma tu żadnego GUI.
W obu wersjach (desktop/server) domyślnie włączony jest serwer SSH.
Podsumowanie
Na ten moment wydaje mi się, że ta wersja pomarańczy mogłaby się sprawdzić jako:
- mini serwer HTTP niewymagającej strony
- dodatkowy Access Point do sieci domowej
- serwer wydruku przewodowy jak i bezprzewodowy, o ile drukarka współpracuje z CUPS
- może baza dla urządzenia IoT
- PiHole?
Nie użyłbym tego jako serwera NAS ze względu na brak możliwości podłączenia dysku natywnie przez SATA.
Osobiście najprawdopodobniej to niepozorne urządzenie skończy w moim domu jako serwer PiHole.
Na ten moment to wszystko. Jeśli jeszcze będę testował inne rzeczy, napiszę kolejnego posta.
Jak zawsze w kwestii pytań zapraszam do komentowania :)
Trzymajcie się ciepło tej zimy!
Mały update
Wygrzebałem starą 15.6" matrycę LCD z szafy. Jeśli uda mi się znaleźć do niej jakiś kontroler, to może w połączeniu z tym SBC coś z tego wyjdzie. Stay tuned!
Komentarze
Prześlij komentarz