Monitoring z terminala Dell D10D - część I: dokładanie dysku, instalacja Debiana i niemiła niespodzianka
Hej! Lato za pasem, ponad dwa miesiące nic nie było. Z powodów rodzinnych nie miałem zbyt wiele czasu, ale dziś wracam z dalszym ciągiem zabawy terminalem Dell Wyse D10D.
Poprzednia sztuka dzielnie robi za opisaną wcześniej bramkę VLAN i świetnie sobie z tym radzi w zastępstwie za Raspberry Pi. Jako że została mi jeszcze jedna sztuka na stanie, postanowiłem przerobić ją na NVR - sieciowy rejestrator wideo (ang. Network Video Recorder). Na mojej działce w ROD grasują podobno dziki i chcę to zweryfikować, a przy okazji też podnieść nieco bezpieczeństwo. Nikt nie chce włamów do pieczołowicie wybudowanej altany :)
UWAGA - standardowe ostrzeżenie:
Wszelkie prace wykonujesz na własną odpowiedzialność. Nie odpowiadam za utratę danych, uszkodzenia sprzętu i zdrowia.
Lista rzeczy & założenia
Ma być możliwie tanio . Dlatego wykorzystałem maksymalną liczbę elementów jakie znalazłem w domu z rozbiórek starego sprzętu itd. Pobór prądu także nie może być zbyt duży! Na szczęście terminal bierze przy pracy 16W, co rocznie daje ~140 kWh pracy rejestratora.
Zatem do realizacji tego przedsięwzięcia wykorzystałem następujące elementy:
Zatem do realizacji tego przedsięwzięcia wykorzystałem następujące elementy:
- Terminal Dell Wyse D10D. Mam wariant 2 GB SSD / 2GB RAM, z dodatkowym portem SATA. Procesor umie dekodować H264 sprzętowo. Jednak jakiś czas temu musiałem go kupić. Kosztował mnie wtedy 44 zł.
- Dysk SSD M.2 2242 16GB i adapter M.2 -> SATA. Zastępuje fabryczny SSD. Kupowałem z terminalem, łącznie około 40 zł.
- Dysk 2.5" HDD na nagrania. Z gratów znalazłem "darmowy" dysk 500GB 5400 rpm pochodzący z rozbiórek różnistych laptopów.
- Przewód zasilający SATA, np. z przejściówki lub starego zasilacza PC. Potrzebny aby doprowadzić +5V z płyty głównej do dysku. U mnie ze starej przejściówki SATA/Molex.
- Przewód SATA III z wtyczką kątową. Niestety nie miałem. Koszt 3 zł. Z wtyczką prostą nie zmieści się w obudowie.
- Jedna kamera IP obsługująca protokół ONVIF. Później może dorzucę drugą. Kamera ma być na osobny zasilacz, nie chce mi się na ten moment bawić z adapterami PoE. Koszt 150 zł. Padło na model DVS-MP203ET-IRW. Kamerka ma też łączność WiFi.
- Min. 5-portowy switch Ethernet 100Mbps. Znalazłem taki pozostawiony "na później" po modernizacji sieci domowej, więc kilkadziesiąt złotych w kieszeni.
- Przewody Ethernet własnej roboty, czyli UTP-5e + RJ-45 + zaciskarka i jedziemy. 20m przewodu mam, powinno wystarczyć. Altana ma tylko 4x4 m.
- Modem HSPA+ Huawei E3131-s2, dawno już zapomniany i kurzący się w szufladzie.
- Jakiś Internet mobilny na kartę. Po przekopaniu się przez Internety wybrałem ofertę promocyjną z Mobile Vikings na 50GB. Do okazjonalnego podglądu co się dzieje na miejscu. Koszt: 17,50 zł miesięcznie przez pierwsze 3. Potem 35 zł/m-c.
- Wszelkie elementy montażowe potrzebne do poprowadzenia kabli/przewodów
- Lutownica
- Dwa pendrive, jeden na system, drugi na firmware
Oczywiście mogłem wsadzić sam dysk 2,5" na system i nagrania, ale jako że adapter i SSD były kupione no to trzeba zużyć, co by się w domu nie kurzyło :)
Przygotowanie terminala
Montaż HDD
Najpierw trzeba zająć się rzeczami podstawowymi. Zaczynam od wymyślenia jak upchnąć dysk w tę małą obudowę. Dwuipółcalowca można zmieścić, ale trzeba go jakoś przygotować do metalowego elementu. Widziałem już pomysły wydrukowania specjalnego zaczepu w 3D. Ale ja nie mam drukarki 3D, a wynajem jest drogi. Chcę też, aby w miarę możliwości dysk był schowany wewnątrz. Przymocowałem więc go na popularną trytytkę jak rasowy partacz w warsztacie samochodowym. Zdaje to egzamin ze względu na możliwość umieszczenia HDD w zagięciu obudowy, a on sam opiera się na wypustce:
![]() |
| Dysk zamontowany na obudowie. Jeśli coś jest głupie, ale działa, to nie jest głupie! |
Obudowę da się zamknąć, więc jest sukces. Podkleiłem jeszcze dysk taśmą montażową, żeby się za bardzo nie ruszał...
Następną rzeczą jest podebranie z płyty głównej +5 V do zasilania dysku. Takie napięcie znajduje się w magicznym gnieździe CN1700. Ponieważ mam trudności ze znalezieniem jakiego dokładnie typu jest to gniazdo JST (niestety na XH nie wygląda), poza tym że ma raster 1.25 mm, to po prostu przylutuję przewody wprost do pinów. Dwa piny od strony strzałki mają +5 V, następne dwa to masa. Odciąłem od adaptera wtyczkę molex, tak by zachować możliwie najdłuższą długość przewodu, przewód żółty (+12 V) izoluję, następnie czerwony lutuję do dwóch pinów przy strzałce, a czarne do dwóch pinów masowych. Gotowe, mamy to! Uwaga: przewody muszą być miedziane. Do stalowych cyna nie chciała się przylepić.
![]() |
| Przewody przylutowane na chama do pinów, bo było łatwiej |
Pozostaje podłączyć kable od dysku - SATA leci do odpowiedniego gniazda, a zasilanie z przed chwilą przylutowanego kabla.
![]() |
| Całość po zamknięciu nawet ładnie się chowa |
Po włączeniu sprawdzam, czy dysk startuje i jest wykrywany przez UEFI. Na szczęście jest i możemy przejść dalej.
![]() |
| "Great success" |
A co z oprogramowaniem?
Długo zastanawiałem się jaką dystrybucję tutaj wrzucić. Mam jedynie skromne 2GB RAM, więc jeśli już to jakieś lekkie środowisko graficzne. Może być przydatne przy konfigurowaniu kamerek. Dodatkowo oprogramowanie do obsługi kamer, które chcę użyć - ZoneMinder - ma paczki *.deb. System instaluję w domu przed montażem wszystkiego na działce. Cała konfiguracja również będzie zrobiona w domu, a w altanie po prostu wszystko się zamontuje i cześć :)
Zainstalowałem Debiana w wersji stable ze środowiskiem graficznym LXDE update: bez środowiska graficznego. Mój schemat partycjonowania to:
- SSD 16GB
- /boot/efi - 300MB
- /boot - 500MB
- / - reszta
- HDD 500GB
- /home - 50GB
- swap - 8GB
- /media/recordings - reszta - przeznaczona na nagrania
Dell Wyse D10D i jego głupi problem z UEFI
Nie potwierdziłem jeszcze co jest tego przyczyną, ale przedstawię dupną niespodziankę jaką mi ten terminal sprawił.
Zdążyłem już na nim zainstalować wcześniej odchudzonego Windowsa, a tak żeby się pobawić. Podczas pierwszej instalacji Debiana przywitał mnie brzydki komunikat o niemożności zainstalowania GRUBa. Postanowiłem wykorzystać możliwość uruchomienia shella z instalatora i wykonałem następujące polecenia:
modprobe efivarfs #bo nie było zmiennych efi
mount -t efivarfs efivarfs /sys/firmware/efi/efivarfs
chroot /target #lub /target/root, nie pamiętam
grub-install /dev/sda
Po czym dostałem błąd, że nie można zapisać zmiennej EFI bo nie ma miejsca na dysku.
WTF? Windows się zainstalował wcześniej, i był wpis Windows Boot Manager po wywołaniu efibootmgr.
Niewiele myśląc postanowiłem sprawdzić co tak dużo miejsca zajmuje w efivars, i był to dość duży plik o nazwie CurrentPolicy-xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx.
I teraz coś czego nigdy, PRZENIGDY nie powinieneś wykonać, a ja to zrobiłem i prawie UCEGLIŁEM TERMINAL.
Za pomocą chattr -i CurrentPolicy-xxxxxxxxxxxxxx usunąłem atrybut 'immutable', i wywaliłem ten plik. Grub się zainstalował bez problemu, ale straciłem możliwość wejścia do ustawień UEFI!
OK, to wrzucić trzeba nowy BIOS. Ale jak, skoro nie mogę ani uruchomić już niczego z USB i mam (na szczęście) zainstalowany system, który się odpala?
Ratujemy UEFI
Z pomocą przyszło ponownie ParkyTowers. Udało się pobrać plik D10G_bios.bin ze strony Della i wykorzystać program flashrom na Linuksie aby wrzucić nowe UEFI. Instrukcje w języku angielskim znajdują się tutaj. Uzupełnię te informacje. Działa także flashrom z Debiana 11.5, którego instalowałem. A więc, ściągnij UEFI ze strony Della na terminal (można przenieść na USB).
Następnie jako root, w katalogu gdzie znajduje się plik D10G_bios.bin wykonaj:
apt install flashrom
/sbin/flashrom -c "MX25L1605A/MX25L1606E/MX25L1608E" -p internal:laptop=this_is_not_a_laptop -r OldBios.bin #to polecenie odczytuje stare uefi. jeśli się powiodło możesz lecieć do następnego
/sbin/flashrom -c "MX25L1605A/MX25L1606E/MX25L1608E" -p internal:laptop=this_is_not_a_laptop -w D10G_bios.bin #to polecenie wrzuca nowe uefi.Po tym można restartować terminal i UEFI setup powinno już działać. To wyrzuci nam wpis bootowania! Domyślne hasło do UEFI to Fireport (wielkość liter ma znaczenie).
Następnie uruchom terminal z USB z instalatorem Debiana i wciśnij [C] aby przejść do linii poleceń. Uruchom swój zainstalowany system w ten sposób:
# w tym przypadku partycja /boot to (hd0,gpt2), a root jest na /dev/sda3.
# sprawdź u siebie, w set root ustaw ścieżkę do katalogu /boot
# a w drugim poleceniu jako parametr root=/dev/sdXY wstaw za sdXY partycję głównego systemu plików. to bardzo ważne!> set root=(hd0,gpt2)
> linux /vmlinuz-[TAB aby uzupełnić] root=/dev/sda3
> initrd /initrd[TAB aby uzupełnić]
> bootOdpali się system jeśli wszystko dobrze wpisałeś. Zaloguj się jako root i wykonaj grub-install oraz update-grub. Powinno być bez błędów.
W najgorszym wypadku trzeba flashować UEFI korzystając z programatora. Sposób także opisany jest na ParkyTowers.
Po takich przygodach dalsza część - konfiguracja sieci, Internetu mobilnego, oraz ZoneMindera i kamer - za kilka dni.
Do zobaczenia następnym razem!
Do zobaczenia następnym razem!
Update:
Po perypetiach z UEFI zdecydowałem się system przeinstalować na nowo, bez środowiska graficznego




Komentarze
Prześlij komentarz